Przejdź do treści
Menu
Bezpieczeństwo i zakupy

Mąka ze świerszczy w produktach: Lidl, Biedronka i oznaczenia na etykiecie

Redakcja Paka Robaka · Aktualizacja:

Wózek sklepowy w alejce supermarketu między półkami z produktami spożywczymi

Mąka ze świerszczy w jakich produktach może się pojawić i czy da się ją kupić nieświadomie? Krótka odpowiedź: w Unii Europejskiej nie ma takiej możliwości, bo każdy owad użyty jako składnik musi być wyraźnie podany na etykiecie. Poniżej wyjaśniamy, skąd to wiemy, jak czytać oznaczenia i skąd wzięły się plotki o Lidlu, Biedronce i „tajnym numerze E”.

Mąka ze świerszczy w jakich produktach jest dozwolona?

Owady w UE są traktowane jako nowa żywność (Novel Food). Zasady opisuje rozporządzenie (UE) 2015/2283: produkt, którego przed majem 1997 r. nie spożywano w Unii w znaczącym stopniu, może trafić na rynek dopiero po ocenie bezpieczeństwa i wydaniu zgody. Każda zgoda to osobne rozporządzenie wykonawcze z dokładnym opisem produktu, specyfikacją i warunkami użycia.

Dla świerszcza domowego (Acheta domesticus) są dwie takie zgody:

  • rozporządzenie wykonawcze (UE) 2022/188: świerszcz domowy mrożony, suszony i w proszku,
  • rozporządzenie wykonawcze (UE) 2023/5: proszek z częściowo odtłuszczonego świerszcza domowego.

Zezwolenia określają kategorie żywności, w których dany składnik wolno stosować, oraz maksymalne ilości. Wśród nich znajdują się m.in. pieczywo i wyroby piekarnicze, makarony, przekąski, batony, zupy, sosy czy produkty zbożowe. To lista dopuszczalnych zastosowań, a nie informacja, że takie produkty faktycznie leżą na półkach. W praktyce w Polsce mąkę ze świerszczy spotkasz głównie w:

  • czystej postaci, jako proszek białkowy do wypieków i koktajli,
  • batonach i chipsach proteinowych,
  • makaronach i krakersach z dodatkiem białka owadziego,
  • odżywkach białkowych i produktach dla sportowców.

To wciąż nisza. Takie produkty są droższe od zwykłych odpowiedników, a producenci zwykle eksponują owady na froncie opakowania, bo to ich wyróżnik. Więcej o samym produkcie przeczytasz w przewodniku po mące ze świerszczy.

Mąka ze świerszczy: oznaczenie na etykiecie

Ogólne zasady znakowania żywności w UE opisuje rozporządzenie (UE) nr 1169/2011. Dla owadów dochodzą wymagania z konkretnych zezwoleń. Wynika z nich kilka prostych reguł.

Nazwa w wykazie składników

Owad musi pojawić się w składzie pod swoją nazwą, razem z łacińską nazwą gatunku. Przykładowe zapisy:

  • „proszek ze świerszcza domowego (Acheta domesticus)”,
  • „proszek z częściowo odtłuszczonego świerszcza domowego (Acheta domesticus)”,
  • „suszone larwy mącznika młynarka (Tenebrio molitor)”.

Nie ma tu miejsca na ogólniki w rodzaju „białko zwierzęce” czy „mąka specjalna”. Jeśli w składzie nie ma owada, owada nie ma w produkcie jako składnika.

Ostrzeżenie dla alergików

Zezwolenia wymagają dodatkowej informacji, że składnik może wywoływać reakcje alergiczne u osób uczulonych na skorupiaki, mięczaki i roztocza kurzu domowego. Odpowiada za to podobieństwo białek, m.in. tropomiozyny i kinazy argininowej. Jeśli masz taką alergię, unikaj produktów z owadami lub skonsultuj się z lekarzem alergologiem.

Mąka ze świerszczy: oznaczenie E to mit

Jedna z najpopularniejszych plotek mówi, że mąka ze świerszczy ukrywa się pod jakimś numerem E. To nieprawda. Numery E nadaje się wyłącznie dodatkom do żywności, czyli substancjom dodawanym w celu technologicznym: barwnikom, konserwantom, emulgatorom, zagęstnikom. Proszek ze świerszczy jest składnikiem żywności, takim jak mąka pszenna czy jaja, i nie ma żadnego numeru E.

Źródłem zamieszania bywają dwa dodatki rzeczywiście pochodzenia owadziego, stosowane od dziesięcioleci: E120 (koszenila, karmin), czerwony barwnik z czerwca kaktusowego, oraz E904 (szelak), wydzielina owadów używana m.in. do nabłyszczania drażetek. Nie mają one nic wspólnego z mąką ze świerszczy i również muszą być podane w składzie. Jeśli chcesz ich unikać, szukaj tych dwóch symboli.

Skąd plotki o Lidlu i Biedronce?

Na początku 2023 r. weszło w życie rozporządzenie (UE) 2023/5 dotyczące częściowo odtłuszczonego proszku ze świerszczy. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się posty sugerujące, że „od teraz owady będą w chlebie, makaronie i ciastkach, a nikt się nie dowie”. Do tego dochodziły zrzuty ekranu i zdjęcia półek z dużymi sieciami w tle.

Mechanizm był podobny jak przy innych viralowych plotkach:

  1. Prawdziwa informacja (UE wydała zezwolenie) została skrócona do hasła „owady w jedzeniu”.
  2. Lista kategorii, w których składnik wolno stosować, była przedstawiana jako lista produktów, w których on jest.
  3. Pominięto obowiązek oznakowania, który odbiera całej historii sens: niczego nie da się dodać „po cichu”.
  4. Posty podpisywano nazwami popularnych sklepów, bo to przyciąga uwagę.

Te obawy widać w wyszukiwarce: w naszej analizie wyszukiwań o owadach hasła wyrażające obawy i plotki o mące ze świerszczy miały łącznie średnio 890 wyszukiwań miesięcznie, czyli 31% tego, co wszystkie hasła o owadach jako jedzeniu.

Mąka ze świerszczy w Biedronce i Lidlu: co warto wiedzieć

Nie podajemy listy konkretnych produktów w konkretnych sieciach, bo asortyment zmienia się co kilka tygodni, a pojawiają się też krótkie akcje promocyjne. Sklepy sprzedają to, co dostarczą producenci, a obowiązki oznakowania spoczywają na producencie i są takie same w każdym sklepie: w dyskoncie, w sieci osiedlowej i w internecie.

Jeśli chcesz mieć pewność, rób jedną rzecz: czytaj wykaz składników. To działa niezależnie od sklepu i niezależnie od tego, co akurat krąży w sieci.

Celowo dodane owady, wymienione w składzie, to coś zupełnie innego niż przypadkowe „robaki w jedzeniu”, czyli szkodniki, które zalęgły się w zapasach. Jak je rozpoznać i co z nimi zrobić, wyjaśniamy w tekstach mole spożywcze, robaki w mące i wołek zbożowy.

Mąka kielecka ze świerszczy? Wyjaśniamy plotkę

Osobny wątek dotyczył znanych marek mąki pszennej, w tym tzw. mąki kieleckiej. Pojawiały się posty, że „w zwykłej mące są już zmielone świerszcze”. To nie ma podstaw w przepisach ani w logice produkcji:

  • mąka pszenna ma bardzo prosty skład, zwykle jedno słowo: „mąka pszenna”,
  • dodanie proszku ze świerszczy oznaczałoby nowy produkt z nowym składem, nową nazwą i ostrzeżeniem dla alergików,
  • proszek owadzi jest wielokrotnie droższy od mąki pszennej, więc „ukrywanie” go nie ma ekonomicznego sensu.

Zasada jest jedna: wszystko, co jest w produkcie jako składnik, musi być na etykiecie. Jeśli na opakowaniu mąki widzisz tylko „mąka pszenna”, kupujesz mąkę pszenną.

Mąka ze świerszczy w Unii Europejskiej: kto pilnuje bezpieczeństwa?

Zanim Komisja Europejska wyda zezwolenie, wniosek ocenia Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Analizuje skład, sposób hodowli i przetwarzania, zawartość zanieczyszczeń, ryzyko mikrobiologiczne i alergenność. Dopiero na tej podstawie państwa członkowskie głosują nad zgodą.

Obecnie w UE dopuszczone są cztery gatunki owadów: mącznik młynarek, szarańcza wędrowna, świerszcz domowy i pleśniakowiec lśniący. Inne owady, choć jedzone w różnych regionach świata, nie mają w Unii statusu żywności. W Polsce kontrolę nad rynkiem sprawują m.in. inspekcja sanitarna i inspekcja jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.

Jeśli zastanawiasz się, czy taki produkt jest dla Ciebie odpowiedni, przeczytaj nasz tekst czy mąka ze świerszczy jest zdrowa. Ogólny przegląd gatunków i form znajdziesz w przewodniku owady jadalne.

Nie tylko świerszcz: inne owady w składzie

Mąka ze świerszczy jest najbardziej znana, ale w produktach możesz spotkać też inne dopuszczone owady. Każdy z nich ma osobne zezwolenie i własną nazwę, która musi pojawić się w składzie:

Owad Nazwa łacińska Zezwolenie (rozporządzenie wykonawcze)
Mącznik młynarek, larwy Tenebrio molitor (UE) 2021/882, (UE) 2022/169, (UE) 2025/89
Szarańcza wędrowna Locusta migratoria (UE) 2021/1975
Świerszcz domowy Acheta domesticus (UE) 2022/188, (UE) 2023/5
Pleśniakowiec lśniący, larwy Alphitobius diaperinus (UE) 2023/58

Zasady oznakowania są dla wszystkich takie same: polska nazwa, nazwa łacińska i ostrzeżenie dla alergików. Proszek z larw mącznika bywa nazywany „mąką z mącznika” lub „białkiem z larw”, ale w składzie zawsze musi być jasne, z jakiego owada pochodzi.

Warto też pamiętać o tym, że zezwolenia są wydawane dla konkretnych wnioskodawców, a ich lista może się wydłużać. Jeśli trafisz na nowy gatunek w składzie, sprawdź, czy figuruje w unijnym wykazie nowej żywności.

Jak świadomie czytać etykiety

Kilka nawyków, które wystarczą, żeby zawsze wiedzieć, co kupujesz:

  1. Zawsze sprawdzaj skład, a nie sam front opakowania. Front to marketing, skład to obowiązek prawny.
  2. Szukaj łacińskich nazw: Acheta domesticus, Tenebrio molitor, Locusta migratoria, Alphitobius diaperinus.
  3. Zwróć uwagę na ostrzeżenie dla alergików dotyczące skorupiaków, mięczaków i roztoczy.
  4. Przy zakupach online poproś sprzedawcę o zdjęcie etykiety lub pełny skład, jeśli nie ma go w opisie.
  5. Weryfikuj viralowe posty u źródła: w tekście rozporządzenia albo na stronie producenta.

Owady w jedzeniu to wybór, a nie coś, co ktoś może Ci podać bez Twojej wiedzy. Jeśli chcesz ich spróbować, znajdziesz je w wyraźnie opisanych produktach. Jeśli nie chcesz, wystarczy jedno spojrzenie na skład.

Najczęściej zadawane pytania

Czy mąka ze świerszczy może być dodawana do chleba bez informacji na etykiecie?

Nie. Każdy składnik, także proszek ze świerszczy, musi być wymieniony w wykazie składników z nazwą gatunku. Produkt bez takiej informacji nie może zawierać owadów jako składnika.

Czy mąka ze świerszczy ma swój numer E?

Nie ma. Numery E nadaje się dodatkom do żywności, takim jak barwniki czy konserwanty, a proszek ze świerszczy jest składnikiem żywności i występuje na etykiecie pod pełną nazwą.

Czy mąka ze świerszczy jest dozwolona w Unii Europejskiej?

Tak. Proszek ze świerszcza domowego (Acheta domesticus) został dopuszczony jako nowa żywność rozporządzeniem wykonawczym (UE) 2022/188, a proszek z częściowo odtłuszczonego świerszcza rozporządzeniem (UE) 2023/5.

Jak sprawdzić, czy produkt zawiera owady?

Przeczytaj wykaz składników. Owad musi być podany z nazwą polską i łacińską, np. „świerszcz domowy (Acheta domesticus)”, a na opakowaniu powinno być ostrzeżenie dla alergików.

Przeczytaj też